Wczesna wiosna oraz wczesna jesień to niezwykle specyficzne okresy w fizyce każdego budynku. W ciągu dnia słońce mocno operuje na niebie, a domowa instalacja fotowoltaiczna pracuje na pełnych obrotach, generując spore nadwyżki darmowej energii. Jednocześnie noce i poranki bywają na tyle chłodne, że mury budynku szybko tracą pożądaną temperaturę. Dla wielu inwestorów, którzy opierają swoje główne ogrzewanie na gazie, pellecie czy węglu, pełne przejście na elektryczne systemy centralne i montaż drogiej pompy ciepła nie ma racji bytu. Jeśli nie chcesz budować potężnego, głównego ogrzewania na prąd, ale szukasz idealnego sposobu na punktowe i darmowe dogrzanie domu, lokalne przekierowanie nadwyżek ze słońca wprost do nowoczesnego grzejnika olejowego to inżynieryjny strzał w dziesiątkę.
Kupujący na krakowskim rynku dzielą się zwykle na dwie grupy: jedni od razu szukają pośrednika, inni chcą przejść cały proces samodzielnie i zaoszczędzić na prowizji. Obie drogi prowadzą do aktu notarialnego, ale różnią się nakładem czasu, poziomem ryzyka i ceną, jaką ostatecznie płacisz za mieszkanie. Warto wiedzieć, co dokładnie zyskujesz, a z czego rezygnujesz, wybierając jedną z nich.